Slide toggle

Cześć

Jestem Dzowit, a ty jesteś tu najpawdopodowniej, ponieważ chcesz nauczyć się brush letteringu lub poczytać recenzję rzeczy piśmienniczych. Bardzo się cieszę, że jesteś!

Zapisz się do mojego newslettera, żeby otrzymywać ode mnie ciekawe maile

Newsletter



Masz pytanie?

Odpisuję od Poniedziałku do Soboty dzowitdesigns@gmail.com

Pentel Touch Sign Pen – Pierwsze wrażenie

Garść faktów:

Brush peny od firmy Pentel występują w 12 żywych kolorach: żółć, ochra, pomarańcz, niebieski jasny i ciemny, fiolet, szary, czarny, różowy, czerwony, brązowy oraz zielony.
Przeznaczone są one do regularnych wyrazów podobnie jak Tombow Fudenosuke.
Pentel Touch Sign Pen są na bazie wody i nie są ani wodoodporne ani uzupełnialne.
Cena jednego to około 12,50 zł. Można kupić je na sztuki lub w zestawie.

Pierwsze wrażenie:

Brush peny są solidnie wykonane, nic nie odstaje, nie kruszy się, nie jest luźne. Obudowy są poręczne, dobrze się je trzyma. Nie są zbyt długie, ich wysokość wynosi trzynaście centymetrów, więc spokojnie zmieszczą się do wszystkich standardowych piórników. Obudowa jest połyskujaca. Kolory bardzo podstawowe, żywe. Mam nadzieje, że Pentel pójdzie za ciosem i powiększy kolekcje o inne ciekawsze kolory (odcienie). Czarny kolor jest kryjący, dobrze napigmentowany co jest dużym plusem! Porównałam intensywność tej barwy wraz z czarnym Fudenosuke soft i Pentel wpada dużo lepiej, jego kolor jest intensywniejszy i głębszy. Jednak należy pamiętać zasadniczą różnicę pomiędzy tymi dwoma pisadłami- Tombow jest wodoodporny, Pentel – nie.

Pisanie:

Twardość końcówki porównałabym do Tombowa Fudenosuke soft, a czasami pomiędzy hard i soft. Jednak jego końcówka jest krótsza, co daje większą kontrolę nad brush penem. Zauważyłam, że, np. w moim zestawie kolor żółty jest najtwardszy ze wszystkich.

Idealnie nadają się do regularnych wyrazów, co sprawdziłam w moich szablonach do nauki brush letteringu.
Jako posiadaczka Tombow Fudenosuke hard i soft cieszy mnie posiadanie Pentel Touch Sign Pen, teraz mogę mniejsze wyrazy zapisywać także w kolorze! Piszę się gładko i przyjemnie, mogłabym zaryzykować stwierdzenie, że pisze się przjemniej niż Fudenosuke. Tak, właśnie to napisałam.

Ghosting:

Do testów użyłam trzech różnych papierów. 70gms, 80gsm i 160gsm.
O ile ja nie przejmuję się prześwitami, a brush penów używam głównie na osobnych kartkach, nie w notesach, o tyle wiem, że was to interesuje, szczególnie jeżeli swoich pisadeł używacie w Bullet Journal czy notatnikach.

Przy 70gsm Pentel troche przebijał na drugą stronę, myślę, że gdybym pisała wolniej, to mógłby się przedostać całkowicie tworząc plamy. Muszę dodać, że mimo małej gramatury, ten paper jest dość wytrzymały na różne media.


Przy 80gsm tusz przebija tylko w kilku miejscach, bardzo delikatnie, za to prześwit jest całkowity i znacznie mocniejszy niż przy papierze 70gsm.

Przy 160gsm, czyli najgrubszym z papierów nie ma żadnego przebicia tuszu, natomiast delikatny prześwit pozostał.
Nawet przy tak grubym papierze jakim jest 160gsm prześwit jest widoczny. Wniosek nasuwa się sam – pentel wypuszcza dość dużo tuszu do końcówki.

Bleeding:

Testowałam je na kilku rodzajach papierów, jednak rozpływają się (krwawią) niemal na każdym. Na jednych papierach bardziej, na innych prawie niezauważalnie, ale jednak. Przy papierze najbardziej gładkim 160gsm tusz rozpływał sie najmocniej. Zauważyłam też, że czarny kolor pajączkuje najmniej, różowy – najbardziej. Nie wiem, w jakim stopniu jest to przypadek (proporcje składników), a w jakim reguła.

Blending:

Z racji tego, że są one na bazie wody, dobrze się blendują i mieszają ze sobą, można też pobierać kolor, zamaczając końcówkę, np. w ecoline w płynie lub stykając dwa brush peny ze sobą.

Podsumowując, są to zgrabne, dobrze wykonane, solidne, idealne do regularnych wyrazów brush peny, które warto mieć w swojej kolekcji. Ba! Nawet trzeba- uwierz, lekkość użytkowania, to jest to, co w nich pokochasz!

Minusy: Jak na razie nie widzę żadnych konkretnych. Jedynie paleta kolorystyczna jest dość uboga w porównaniu do innych marek. Jednak to jest tylko moje odczucie.

Recenzja nie była w żaden sposób sponsorowana ani powiązana ze wspólpracą z firmą Pentel.

4 thoughts on “Pentel Touch Sign Pen – Pierwsze wrażenie

  • Madam LunaMarzec 30, 2018 at 7:39 pm

    Teraz to już na pewno muszę się w nie zaopatrzyć, bo są niesamowite! A powiedz – jest w ogóle jakaś różnica między dystrybucją europejską a tą japońską, wiesz coś może?:)

    Bardzo fajna, rzetelna recenzja/pierwsze wrażenie! I w sumie obie formy – blogowa i instastories – mi odpowiadają 🙂

    Pozdrawiam ciepło!

    Odpowiedź
    • adminMarzec 30, 2018 at 11:52 pm

      Polecam bardzo, nie mogę się oderwać od nich, tak przyjemnie się piszę!
      Nie jestem pewna. Zauważyłam, że tombow z Japonii ma bardziej intensywniejszy tusz- ale równie dobrze mogłam tak trafić (kilka osób też na to zwróciło uwagę).

      Bardzo dziękuję ❤️

      Odpowiedź
  • Dale WalkerMarzec 31, 2018 at 12:07 pm

    I like using the pentel brush pens. Easy to travel and gives opportunity to practice think and thin letters anywhere.

    Odpowiedź
  • Kinga ĆwiękaMarzec 31, 2018 at 2:04 pm

    Ekstra artykuł, już wiem co zamówię siostrzenicy na urodziny. Dzięki za opinie.

    Odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *